Jose Acasuso - Argentyński tenisista, który dotarł aż do półfinałów, stały bywalec sopockich turniejów ... oraz chłopcy podający piłki
Indesit zaznaczył swoją obecność na sopockim turniej także poprzez stoisko z dwoma produktami - znaną dobrze już lodówką Graffiti oraz zupełnie nową innowacyjną pralką "Sport Machine", wyspecjalizowaną w praniu odzieży i butów sportowych. Hostessy Indesit rozdawały katalogi, organizowały konkursy oraz każdego dnia turnieju gościły innego znanego tenisistę, który rozdawał tam autografy oraz podpisywał się na sportowej pralce Indesit.
Przed finałowym meczem IPO w 2004 rozdaliśmy publiczności kilka tysięcy czerwonych czapeczek baseballowych z logo Indesit - okazało się to strzałem w dziesiątkę. Widzowie chętnie zakładali czapki, chowając się przed prażącym słońcem, a kamerzyści TV kilkakrotnie pokazali w telewizyjnej transmisji ujęcia publiczności, gdzie niemal każdy miał na głowie czapkę z logo Indesit. Dlatego też w 2005 r. postanowiliśmy podtrzymać ten zwyczaj i ponownie nasze hostessy rozdawały słynne czerwone baseballówki przed wejściem na finałowy mecz.
Na kortach Sopockiego Klubu Tenisowego oczywiście ważną rolę odgrywały lodówki z wyrazistym brandingiem Indesit, w których gracze szukali schłodzonych płynów.
Jednym z sympatycznych gości stoiska Indesit był znany Hiszpański tenisista Albert Costa, który rozdawał u nas autografy, podpisał się na Sport Machine, a także nie oparł się możliwości narysowania czegoś na lodówce Graffiti.
Polscy zawodnicy dość szybko odpadli z turnieju singlowego, ale za to nasz fantastyczny debel Matkowski & Fyrstenberg dotarł aż do finału i pokonał w nim utytułowaną argentyńską parę, zdobywając trofeum dla deblistów.
Gael Monfils odpoczywa w czasie wyczerpującego finałowego pojedynku z Niemcem Florianem Mayerem.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz